Zielona konewka

Zielona konewka

2026-01-17

Zwyczajna zielona konewka.

Właśnie taka stoi w ogrodzie, pomyślałem, czytając listę 40 rzeczy, które warto spakować do kampera. Wezmę ją, a co mi tam - jak pomyślałem, tak zrobiłem. Po co ta konewka?! Cóż, autora tekstu napisał, że to najwygodniejsze, poza wężem, narzędzie do napełniania wody. Z tą wygodą, to bym nie był taki pewny, natomiast okazało się to jedynym narzędziem do napełniania wody.

Ta zwyczajna zielona konewka, przydała mi się, szybciej niż sądziłem. Tego dnia, zaparkowałem w Niemczech w niewielkim mieście Weinsberg. Fajny darmowy parking, całkiem sporo kamperów, możliwość zrobienia pełnego serwisu (darmowy, oprócz wody). Atrakcje?! Ścieżka do pospacerowania, która kończy się na wzgórzu, na którym są ruiny XI-wiecznego zamku i z którego rozpościera się widok na okolice. Nie udało mi się zobaczyć tego widoku w dzień - dojechałem późno, wyjechałem wcześnie i na wzgórze poszedłem jeszcze zanim miasto zaczęło budzić się do życia. Jest coś urzekającego w tej porze.

Ruiny zamku nocą

To co z tą konewką?

Właśnie, konewka… W ogóle to był ten dzień, w którym postanowiłem, że nie zjeżdżam już z autostrady aż do wybrzeża - temperatura spadła do -8. Po spacerze i kawie plan był prosty - serwis, autostrada, wybrzeże i słońce.

Aa… i skończyła mi się woda, więc podjeżdżam pod miejsce zrzutu, wyciągam wąż, wszystkie końcówki, no i lipa. Trzeba mieć taką jakąś nakręcaną, no to myślę sobie… konewka! Samo napełnianie konewką wody w kamperze, muszę przyznać, jest rzeczywiście mega wygodne, natomiast napełnienie konewki w tym miejscu było straszne. Kran był umiejscowiony tak nisko, że nie dało się tej konewki w żaden sposób wygodnie pod niego podstawić. Woda lała się wszędzie dookoła, co przy -8 stopniach spowodowało, że skostniały mi ręce, stopy i nawet kolana. Tak, byłem mokry po kolana - ale zadowolony, bo suma, sumarum - udało mi się w ten sposób napełnić jakieś 50-60 litrów wody.

40 rzeczy must have - moja opinia.

Lista “40 rzeczy które zawsze mam w kamperze” była dla mnie dobrym punktem startowym. W zasadzie większość z tych rzeczy okazała się przydatna. Część z nich warto mieć, ale lepiej nie używać - olej silnikowy, kable rozruchowe, a część po prostu mieć trzeba - gaśnica, koło zapasowe.

Do węża do wody dodałbym nakręcane końcówki z różnymi gwintami, a do trójkąta ostrzegawczego, żółte światło ostrzegawcze - nie mam pewności, ale jest chyba wymagane w niektórych krajach Europy. Na pewno poprawia naszą widoczność w razie awarii. Jedyna rzecz, której nie udało mi się spakować, a o której kilka razy pomyślałem, to składany zbiornik na wodę.

40 must have - uzupełnienie.

Moje propozycje uzupełnienia listy must have w kamperze.

Karabińczyki

Karabińczyk Klucz do samochodu, klucz do drzwi bocznych, klucz do drzwi garażowych, klucz do wody i kolejny klucz. Karabińczyki sprawiają, że łatwo można rozdzielać klucze i nie zawsze trzeba chodzić z całym pękiem. Przydały mi się też do szybkiego przyczepienia smyczy psa w różne miejsca i robiły za dodatkowe wieszaki.

Łańcuchy do kół

Łańcuchy śnieżne na koła Rzecz z tych, które po prostu trzeba mieć, szczególnie kiedy się jedzie w okresie jesienno-zimowym. Nigdy nie wiadomo, gdzie zaprowadzi Cię droga i nawet jeżeli nie planujesz jechać w góry, to łańcuchy warto mieć.

Końcówki do gazu

Adaptery LPG

Nie wiem, jak to wygląda, przy posiadaniu wymiennych butli na gaz, natomiast przy zbiorniku LPG to jest definitywny must have. Francja, Niemcy, Hiszpania, Polska - naliczyłem przynajmniej 4 różne końcówki.

Kasetka na klucze z szyfrem

Kasetka na klucze z szyfrem Rozwiązuje problem: co zrobić z kluczami, kiedy idę popływać w morzu. Ma też drugie zastosowanie - zamocowania w dyskretnym miejscu wraz z zapasowym kluczem.

Czego nauczyła mnie ta zielona konewka?

Ta historia z konewką nauczyła mnie jednej, bardzo ważnej rzeczy: w kamperze nie zawsze wygrywa rozwiązanie najbardziej „profesjonalne”, tylko to, które działa w danym momencie.

Wąż z końcówkami? Super — o ile masz kran na odpowiedniej wysokości i właściwy gwint. Konewka? Zwykła, zielona, ogrodowa — zero finezji, ale zawsze da się coś wykombinować.

Od tamtej pory konewka ma swoje stałe miejsce w kamperze. Nie dlatego, że jest wygodna. Dlatego, że bywa jedyną opcją.

Czy konewka ma sens w kamperze?

Tak — jako zapasowe, uniwersalne rozwiązanie do wody.

Jak nabierać wodę w kamperze zimą?

Powoli, z planem i najlepiej nie na -8°C… 😉