
Zielona konewka
Zwyczajna zielona konewka.
Właśnie taka stoi w ogrodzie, pomyślałem, czytając listę 40 rzeczy, które warto spakować do kampera. Wezmę ją, a co mi tam - jak pomyślałem, tak zrobiłem. Po co ta konewka?! Cóż, autora tekstu napisał, że to najwygodniejsze, poza wężem, narzędzie do napełniania wody. Z tą wygodą, to bym nie był taki pewny, natomiast okazało się to jedynym narzędziem do napełniania wody.
Ta zwyczajna zielona konewka, przydała mi się, szybciej niż sądziłem. Tego dnia, zaparkowałem w Niemczech w niewielkim mieście Weinsberg. Fajny darmowy parking, całkiem sporo kamperów, możliwość zrobienia pełnego serwisu (darmowy, oprócz wody). Atrakcje?! Ścieżka do pospacerowania, która kończy się na wzgórzu, na którym są ruiny XI-wiecznego zamku i z którego rozpościera się widok na okolice. Nie udało mi się zobaczyć tego widoku w dzień - dojechałem późno, wyjechałem wcześnie i na wzgórze poszedłem jeszcze zanim miasto zaczęło budzić się do życia. Jest coś urzekającego w tej porze.

To co z tą konewką?
Właśnie, konewka… W ogóle to był ten dzień, w którym postanowiłem, że nie zjeżdżam już z autostrady aż do wybrzeża - temperatura spadła do -8. Po spacerze i kawie plan był prosty - serwis, autostrada, wybrzeże i słońce.
Aa… i skończyła mi się woda, więc podjeżdżam pod miejsce zrzutu, wyciągam wąż, wszystkie końcówki, no i lipa. Trzeba mieć taką jakąś nakręcaną, no to myślę sobie… konewka! Samo napełnianie konewką wody w kamperze, muszę przyznać, jest rzeczywiście mega wygodne, natomiast napełnienie konewki w tym miejscu było straszne. Kran był umiejscowiony tak nisko, że nie dało się tej konewki w żaden sposób wygodnie pod niego podstawić. Woda lała się wszędzie dookoła, co przy -8 stopniach spowodowało, że skostniały mi ręce, stopy i nawet kolana. Tak, byłem mokry po kolana - ale zadowolony, bo suma, sumarum - udało mi się w ten sposób napełnić jakieś 50-60 litrów wody.
40 rzeczy must have - moja opinia.
Lista “40 rzeczy które zawsze mam w kamperze” była dla mnie dobrym punktem startowym. W zasadzie większość z tych rzeczy okazała się przydatna. Część z nich warto mieć, ale lepiej nie używać - olej silnikowy, kable rozruchowe, a część po prostu mieć trzeba - gaśnica, koło zapasowe.
Do węża do wody dodałbym nakręcane końcówki z różnymi gwintami, a do trójkąta ostrzegawczego, żółte światło ostrzegawcze - nie mam pewności, ale jest chyba wymagane w niektórych krajach Europy. Na pewno poprawia naszą widoczność w razie awarii. Jedyna rzecz, której nie udało mi się spakować, a o której kilka razy pomyślałem, to składany zbiornik na wodę.
40 must have - uzupełnienie.
Moje propozycje uzupełnienia listy must have w kamperze.
Karabińczyki
Klucz do samochodu, klucz do drzwi bocznych, klucz do drzwi garażowych, klucz do wody i kolejny klucz. Karabińczyki
sprawiają, że łatwo można rozdzielać klucze i nie zawsze trzeba chodzić z całym pękiem. Przydały mi się też do szybkiego
przyczepienia smyczy psa w różne miejsca i robiły za dodatkowe wieszaki.
Łańcuchy do kół
Rzecz z tych, które po prostu trzeba mieć, szczególnie kiedy się jedzie w okresie jesienno-zimowym. Nigdy nie wiadomo,
gdzie zaprowadzi Cię droga i nawet jeżeli nie planujesz jechać w góry, to łańcuchy warto mieć.
Końcówki do gazu

Nie wiem, jak to wygląda, przy posiadaniu wymiennych butli na gaz, natomiast przy zbiorniku LPG to jest definitywny must have.
Francja, Niemcy, Hiszpania, Polska - naliczyłem przynajmniej 4 różne końcówki.
Kasetka na klucze z szyfrem
Rozwiązuje problem: co zrobić z kluczami, kiedy idę popływać w morzu. Ma też drugie zastosowanie - zamocowania w dyskretnym
miejscu wraz z zapasowym kluczem.
Czego nauczyła mnie ta zielona konewka?
Ta historia z konewką nauczyła mnie jednej, bardzo ważnej rzeczy: w kamperze nie zawsze wygrywa rozwiązanie najbardziej „profesjonalne”, tylko to, które działa w danym momencie.
Wąż z końcówkami? Super — o ile masz kran na odpowiedniej wysokości i właściwy gwint. Konewka? Zwykła, zielona, ogrodowa — zero finezji, ale zawsze da się coś wykombinować.
Od tamtej pory konewka ma swoje stałe miejsce w kamperze. Nie dlatego, że jest wygodna. Dlatego, że bywa jedyną opcją.
Czy konewka ma sens w kamperze?
Tak — jako zapasowe, uniwersalne rozwiązanie do wody.
Jak nabierać wodę w kamperze zimą?
Powoli, z planem i najlepiej nie na -8°C… 😉






