
P.O.P. - Pozytywnie o Polsce
Polska widziana z dystansu
Kiedy na stałe mieszkałem za granicą i przyjeżdżałem do Polski tylko raz na jakiś czas, zacząłem zauważać coś ciekawego. Widziałem, ile świetnych rzeczy jest w tym kraju. Infrastruktura, natura, jedzenie, ludzie - serio, mamy się czym chwalić. I pewnie dlatego, że patrzyłem na Polskę z dystansu, widziałem to wyraźniej niż wtedy, kiedy żyłem tu na co dzień.
Ale zauważyłem też jeszcze jedną rzecz - kiedy rozmawiałem z ludźmi, rozmowy kręciły się głównie wokół tego, co nie działa. Polityka, drogi, ceny, sąsiedzi. Narzekanie. Jakby ten pozytyw gdzieś znikał, kiedy otwieramy usta.
I ostatnio jadąc pociągiem z Warszawy pomyślałem - a co gdyby zacząć mówić o Polsce dobrze? Nie na siłę, nie na pokaz, tylko szczerze. Bo jest o czym.
Co narzekanie robi z mózgiem
Zanim przejdę do tych pozytywów, muszę Wam powiedzieć o czymś, co mnie mocno zaskoczyło. Okazuje się, że narzekanie nie jest tylko nieprzyjemne - ono dosłownie zmienia mózg. I to nie w dobrą stronę.
Badania z Uniwersytetu Stanforda sugerują, że regularne narzekanie, albo nawet samo słuchanie go przez ponad 30 minut, może fizycznie uszkodzić mózg. Kurczy się hipokamp - ten obszar, który odpowiada za pamięć i rozwiązywanie problemów. Przewlekły stres podnosi poziom kortyzolu i kora przedczołowa, czyli ta część mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie, po prostu się wyłącza.
A najgorsze? Im częściej rozmawiasz o negatywach, tym łatwiej Twój mózg będzie je dostrzegał w przyszłości. Neurony, które razem się odpalają, razem się łączą - to prawo Hebba. Czyli narzekanie dosłownie uczy mózg szukać kolejnych powodów do narzekania. Taki błędny krąg.
A co jeśli odwrócimy to o 180 stopni?
Tu zaczyna się najciekawsze. Bo jeśli negatywne rozmowy niszczą mózg, to pozytywne go budują. I to nie jest żadne “myśl pozytywnie i będzie dobrze” - za tym stoją konkretne badania.
Kiedy rozmawiamy o tym, co w Polsce dobre - że mamy świetnych inżynierów, że nasza przyroda jest unikalna, że Polska kuchnia to nie tylko schabowy - nasz mózg traktuje to jak formę wdzięczności. Badania Roberta Emmonsa i Greater Good Science Center na UC Berkeley pokazują, że taka narracja zwiększa gęstość istoty szarej w lewej korze przedczołowej, czyli tam, gdzie siedzą pozytywne emocje. Do tego uwalnia się dopamina i mózg zaczyna sam szukać kolejnych pozytywów w otoczeniu. Dokładnie odwrotnie niż przy narzekaniu.
Jest jeszcze coś - teoria przywiązania mówi, że rozmowa o pozytywnych aspektach kraju aktywuje struktury mózgu odpowiedzialne za przynależność społeczną. Poczucie, że należysz do grupy - narodowej, lokalnej, jakiejkolwiek - obniża aktywność ciała migdałowatego. A to oznacza mniej lęku, więcej stabilności emocjonalnej.
I na koniec - duma kolektywna. Badania dr Christiana von Scheve nad psychologią społeczną sugerują, że kiedy rozmawiamy o sukcesach Polski, w mózgach rozmówców dochodzi do synchronizacji neuronalnej. Czujemy się silniejsi jako wspólnota, a to przekłada się na wyższą odporność psychiczną każdego z nas. Więc tak - gadanie o dobrych rzeczach dosłownie nas wzmacnia.
Piękna Polska
I najważniejsze - kiedy pomyślałem o tej nowej serii, nie musiałem na siłę szukać pomysłów na artykuły. Bo jest o czym pisać. Tematy przychodzą same, jeden za drugim, i mam wrażenie, że im więcej myślę pozytywnie o Polsce, tym więcej tych tematów widzę. Chyba to prawo Hebba działa też w drugą stronę.
Dlatego od dzisiaj na blogu pojawia się nowa kategoria: POP - Pozytywnie o Polsce. Możecie filtrować stronę po trzech kategoriach:
- POP - pozytywnie o Polsce
- technologia
- podróże
A ja obiecuję, że będę szukał tych pozytywów i dzielił się nimi z Wami. Bo może jeśli zaczniemy mówić o Polsce dobrze, to za jakiś czas zobaczymy, że jest jeszcze lepiej, niż myśleliśmy.
Bibliografia
Zobacz inne artykuły z tej samej kategorii
