nom AI d .blog
Blog Galeria O nomAId Instagram

Walencja - miasto - centrum regionu

Miało mnie tym razem tu nie być, a jednak nawet deszcz mnie nie przegonił :).s Część zdjęć jest z września - moje pierwsze spotkanie z miastem Walencja - wtedy było tu 35 stopni, aż strach pomyśleć, co tu się dzieje w środku lata, ale z drugiej strony te pomarańcze jakoś muszą dojrzewać. Wtedy zwiedziłem najściślejsze centrum i food market - wspaniała hala w centrum, gdzie można posmakować kuchni Walencji, ale też kupić świeże owoce morza, czy hiszpańskie szynki.

Wogóle taka ciekawostka: Popularna w Hiszpanii szynka - Jamón Ibérico de Bellota to luksusowy produkt pochodzący od czarnych świń rasy iberyjskiej, które wolno żyją w lasach dębowych i jedzą żołędzie, zioła oraz korzenie, nadając mięsu wyjątkowy, orzechowy smak.

A w grudniu, cóż skoro już tu trafiłem drugi raz, to tym razem postanowiłem zobaczyć miasto wieczorem, szczególnie że to czas świąt i są już świąteczne dekoracje. Drzewa pomarańczowe ubrane w świąteczne lampki - bomba. No i wszędzie te poinsecje (gwiazdy betlejemskie). Widać, że temperatura pozwala na więcej niż np. w naszym kraju.

Natomiast w dzień postanowiłem wykorzystać dobrą (w końcu dobrą - od 3 dni pada) pogodę i przejechać rowerem park Walencji, który ciągnie się wzdłuż wschodniej i północnej strony centrum miasta.

Wogóle dużo rzeczy w tym parku - fontanny, boiska, stadion lekkoatletyczny, gigantyczna zjeżdżalnia, wybiegi dla psów. Właśnie - Walencja to miasto przyjazne psom - nie ma problemów z zabieraniem czworonogów do środków komunikacji miejskiej, czy też pubów i restauracji. To też miejsce przyjazne biegaczom - w parku widziałem specjalne znaki ścieżka do biegania i obok zakaz rowerów i hulajnóg.

Najlepsza część parku to ta wokół muzeum, cała reszta spoko, ale bez szału. Chyba zresztą chodzi o jego funkcjonalność - myślę, że latem to świetne miejsce na ochłodę. Nie jest przystosowany do długich i intensywnych deszczów - park biegnie poniżej poziomu ulic miasta, a po 3 dniach opadów było dużo kałuż i błota. Mój rower niestety też nie jest dostosowany, dobrze, że miałem ass saver, więc chociaż dupa sucha, a nogawki? Nogawki się wypierze.

2025 09 02 Photo 1
2025 09 02 Photo 13
2025 09 02 Photo 14
2025 09 02 Photo 16
2025 09 02 Photo 17
2025 09 02 Photo 18
2025 09 02 Photo 19
2025 09 02 Photo 20
2025 09 02 Photo 22
2025 09 02 Photo 23
2025 09 02 Photo 24
2025 09 02 Photo 3
2025 09 02 Photo 4
2025 09 02 Photo 5
2025 09 02 Photo 6
2025 09 02 Photo 7
2025 09 02 Photo 8
2025 09 02 Photo 9
2025 09 02 Photo
2025 12 17 Valencia 14
2025 12 17 Valencia 15
2025 12 17 Valencia 16
2025 12 17 Valencia 17
2025 12 17 Valencia 19
2025 12 17 Valencia 20
2025 12 17 Valencia 21
2025 12 17 Valencia 22
2025 12 17 Valencia 23
2025 12 17 Valencia 24
2025 12 17 Valencia 25
2025 12 17 Valencia 26
2025 12 17 Valencia 27
2025 12 17 Valencia 29
2025 12 17 Valencia 30
2025 12 17 Valencia 32
2025 12 17 Valencia 33
2025 12 17 Valencia 34
2025 12 17 Valencia
2025 12 18 Valencia 14
2025 12 18 Valencia 15
2025 12 18 Valencia 17
2025 12 18 Valencia 18
2025 12 18 Valencia 19
2025 12 18 Valencia 20
2025 12 18 Valencia 21
2025 12 18 Valencia 23
2025 12 18 Valencia 24
2025 12 18 Valencia 25
2025 12 18 Valencia 26
2025 12 18 Valencia 27
2025 12 18 Valencia 28
2025 12 18 Valencia 29
2025 12 18 Valencia 30
2025 12 18 Valencia 31
2025 12 18 Valencia 32
2025 12 18 Valencia 33
2025 12 18 Valencia 35
2025 12 18 Valencia 36
2025 12 18 Valencia 37
2025 12 18 Valencia 38
2025 12 18 Valencia 39
2025 12 18 Valencia 40
2025 12 18 Valencia 41
2025 12 18 Valencia 42
2025 12 18 Valencia 43
2025 12 18 Valencia 44
2025 12 18 Valencia 45
2025 12 18 Valencia 46
2025 12 18 Valencia 47
2025 12 18 Valencia 48
2025 12 18 Valencia 49
2025 12 18 Valencia 50
2025 12 18 Valencia 51
2025 12 18 Valencia 52
2025 12 18 Valencia 53
2025 12 18 Valencia 54
2025 12 18 Valencia

© 2026 nomAId.blog — NomAId on the road

tutaj napis